Tajemnicze miejsca Budapesztu

Wielu z nas dobrze zna secesyjne kamienice Budapesztu i wielokrotnie przemierzyło „trójkąt bermudzki” turystów, mieszczący się pomiędzy Placem Bohaterów, Zamkiem Królewskim a Parlamentem. Jeżeli natomiast szukamy czegoś niezwykłego, czego nie można zobaczyć na co dzień, warto zejść z ustalonych tras dla zwiedzających.

Chodź, pooglądamy mój średniowieczny mur

Randka w podwórzu obcej kamienicy? Początkowo może brzmieć odstraszająco, ale nie w przypadku Vámház krt. 16, tutaj bowiem znajduje się jeden z fragmentów średniowiecznego muru miasta. Zwłaszcza jesienią, gdy mur jest ozdobiony zażółconym dzikim winogronem, może on stanowić idealne tło do pierwszego pocałunku. Mur, który otaczał kiedyś miejscowość Pest, powstał w XIII wieku i jego fragmenty zachowały się jedynie dzięki mieszczanom, którzy z oszczędności wykorzystywali istniejące mury podczas budowy swoich domów. Udało się w ten sposób zrekonstruować przebieg prawie trzykilometrowego odcinka dawnych umocnień.

varosfal

Średniowieczny mur w podwórzu. Źródło: hvg.hu

Łaźnia paszy

Labirynt pod Zamkiem Królewskim to żadna nowość. Ciekawsze jest to, że niegdyś pod ziemią mieściła się również łaźnia turecka, którą można obecnie zwiedzać! Ci, którzy nie mają problemów z klaustrofobią i lubią się wspinać, mogą dostać się do tego niezwykłego miejsca (w towarzystwie archeologa) wejściem przy gmachu Narodowego Komitetu Zabytków i Pietyzmu (Színház utca 5.), przez dziurę w ziemi. W środku można również wejść do pięćsetletniego pieca, w którym grzano kiedyś wodę dla paszy i zwiedzić komnatę „hamam”, czyli gorącą komnatę, gdzie gość łaźni mógł się oczyścić i wziąć masaż.

torokfurdo

Łaźnia paszy pod Zamkiem Królewskim. Źródło: hvg.hu

Zakonnice w Hiltonie

Jednym z najczęściej odwiedzanych latem miejsc w Budapeszcie to Wyspa Małgorzaty. Wszyscy dobrze wiedzą, że w średniowieczu mieszkały tam siostry dominikanki, między innymi córka węgierskiego króla Béli IV, św. Małgorzata, od imienia której pochodzi dzisiejsza nazwa wyspy.  Mniej osób wie natomiast, że dominikanie, jako jeden z pierwszych zakonów żebraczych, osiedli również w Budzie. Mnisi mieszkali wtedy na miejscu, gdzie setki lat później został wybudowany luksusowy hotel Hilton. Fragmenty ich klasztoru i kaplicy zostały wkomponowane w budynek hotelu. W 1254 r. zakonnicy w miejsce kościoła parafialnego, który otrzymali od władz, wybudowali kapliczkę. Ruiny sanktuarium kaplicy można zwiedzać od strony Baszty Rybackiej, w godzinach jej otwarcia. Chociaż pozostałości kościoła oraz jego wieża, której budowa została zakończona w XV wieku, do dziś góruje nad hotelem, warto wejść do środka, aby zobaczyć prawdziwy średniowieczny obraz miasta.

Kościół w Hiltonie. Źródło: hvg.hu

Kościół w Hiltonie. Źródło: hvg.hu

Źródło: http://hvg.hu/kultura/20140428_Azt_hiszed_ismered_Budapestet

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *