Nowy węgierski numer Literatury na Świecie

Właśnie ukazał się nowy węgierski numer Literatury na Świecie.

Literatura na Świecie
nr 03-04/2014 (512-513)

lns1

Znajdziecie w nim teksty węgierskich pisarek, teksty krytyczne oraz wywiady:

  • Erzsébet Galgóczi, W granicach prawa, przeł. Magdalena Roguska;
  • Erzsébet Galgóczi, Reportaże, przeł. Krzysztof Wołosiuk;
  • Magdalena Roguska, Jest nas dwoje;
  • Edina Szvoren, Opowiadania, przeł. Ewa Ambroziewicz;
  • József Keresztesi, Kilka słów o „Bruderszafcie”, przeł. Ewa Ambroziewicz;
  • Krisztina Tóth, Opowiadania, przeł. Anna Górecka;
  • Agáta Gordon, Kozia pomadka, przeł. Szczepan Woronowicz;
  • Anikó Polgár, Wiersze, przeł. Anna Górecka;
  • Radosne varietas. Z Anikó Polgár rozmawia Anikó N. Tóth, przeł. Karolina Wilamowska;
  • Virág Erdős, Opowiadania, przeł. Justyna Etenkowska;
  • Virág Erdős, Rozdziały z legendy o królu Macieju, przeł. Anna Górecka;
  • Rymowane spisy strat. Z Virág Erdős rozmawia Gábor Ménesi, przeł. Anna Górecka;
  • Kriszta Bódis, Twarde masło, przeł. Maciej Sagata;
  • Éva Bánki, Smak matadora, przeł. Maciej Sagata;
  • Éva Bánki, Węgierski Dekameron, przeł. Karolina Wilamowska;
  • Wydarzyło się tylko to, co opisano. Z Évą Bánki rozmawia Gábor Ménesi, przeł. Karolina Wilamowska;
  • Alaine Polcz, Kobieta na froncie, przeł. Magdalena Roguska;
  • Andrea Tompa, Dom kata, przeł Anna Butrym;
  • Márta Várnagyi, Spór o torebkę, przeł. Krzysztof Wołosiuk.

Fragment powieści Twarde masło (Kemény vaj) Kriszty Bódis:

Annamarcsi włącza wirówkę. Pierzemy w pomieszczeniu przypominającym szkolną klasę. Oczywiście jak włączą wodę. W tym czasie zbiera się góra brudów. Laura stoi przy oknie, pali papierosa. Znowu ma na sobie nowe ciuchy, matka jej przysyła, Laura tłumaczy jej, jakie by chciała, coś, co akurat podpatrzyła u jakiejś dopiero co zatrzymanej dziewczyny, i każe sobie kupić, a matka przysyła dokładnie to, czego sobie zażyczyła, i pasuje jak ulał, ostatnio wytarte dżinsowe biodrówki z guzikami rozporka na wierzchu, co to ledwo zakrywają wzgórek łonowy, i jeszcze białą bluzkę do pępka.

Laura poprosiła o pracę w fabryce butów, bo wtedy odprowadza ją i przyprowadza Ricsi, na miejscu też on jej pilnuje, osadzeni muszą mieć osobnego strażnika. Czasem Laura nie pracuje. Zabawiają się wtedy z Ricsim. Dużo śmiechu i w ogóle. Ricsi ma przy pasku gumową pałkę, i tą pałką, zimnym, gładkim, zaokrąglonym końcem, dotyka nagiego brzucha Laury, zawróciłaś mi w głowie, tak mówi, opowiada Laura i chowa twarz w dłoniach, słuchaj, dłużej tego nie wytrzymam, szepcze, przytulając się do mnie. Ja też się w tym nie za bardzo odnajduję.

Źródła:

http://www.literaturanaswiecie.art.pl/
http://www.instytutksiazki.pl/p,czasopisma,28005,31114,3-42014.html

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *